Z niewoli Furmańczyk zbiegł z grupą kolegów i podjął próbę dotarcia do zachodnich sojuszników, ale po porażce tej próby wrócił pod koniec 1939 do Częstochowy i zaangażował się w działalność ZWZ-AK pod pseudonimem Henryk. Jako pilot otrzymał zadanie utworzenia partyzanckiej grupy lotniczej dla powiatów częstochowskiego, radomszczańskiego, opoczyńskiego i włoszczowskiego oraz utworzenie na podległym terenie zrzutowisk i lądowisk dla samolotów wykonujących nocne loty z Wielkiej Brytanii. W 1940 został zastępcą dowódcy grupy wywiadu i kontrwywiadu wojskowego w Obwodzie AK Częstochowa.
Oprócz działań związanych z lotnictwem przeprowadził inne operacje, m.in. odbicie z więzienia na Zawodziu, bez ani jednego wystrzału, inspektora ZWZ-AK ppłk. Stanisława Mireckiego Butryma, którego wyprowadził z więzienia przy pomocy grupy żołnierzy przebranych w mundury Gestapo i Luftwaffe. Wśród wykonawców akcji jedynie jeden żołnierz znał biegle język niemiecki. Za tę akcję odznaczono go Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.