Na spotkaniu wytypowano trzy warianty przeprowadzenia zamachu: w czasie przejazdu kolumny samochodów rządowych z siedziby PKWN w Lublinie do domów dygnitarzy; w czasie przejazdu kolumny samochodów na lotnisko w Świdniku; w teatrze w Lublinie, podczas obchodów rocznicy rewolucji październikowej. Pierwsze dwie opcje zawierały plan zabicia w jednej akcji równocześnie Morawskiego i Bieruta, gdyż zwykle jeździli razem w jednym samochodzie. Rozpoznanie i obserwacje tras przejazdu mieli przeprowadzić: Witold Młyniak ps. „Waldek” – miał zbadać trasę przejazdu samochodu z Bierutem i Morawskim, Mieczysław Szczepański ps. „Dębina” – trasę przejazdu na lotnisko. Po wstępnym rozpoznaniu Rossiński miał podjąć decyzję, która wersja zamachu ma największą szanse powodzenia. Plan akcji po szczegółowym dopracowaniu miał zostać przyjęty do realizacji.
Zamach w mieszkaniu Równocześnie z wariantem dowódcy planowano też zamach w nocy 28/29 grudnia 1944 w miejscu zamieszkania Bolesława Bieruta. Zamachowcy planowali wrzucić ładunki wybuchowe do mieszkania przez otwory wentylacyjne. Zamach nie doszedł do skutku, gdyż odpowiedzialny za dostarczenie ładunków zamachowiec o pseudonimie „Julek” nie stawił się na spotkaniu.