Protestujący natomiast twierdzili, że Telewizja Trwam była wówczas dyskryminowana przez władze, głównie przez rządzącą koalicję PO-PSL z powodów politycznych w odwecie za krytykowanie większości ich poczynań oraz za propagowanie wartości chrześcijańskich. Manifestujący uznali, że KRRiT nie podała kryteriów przyznawania koncesji i przydzielała je uznaniowo z naruszeniem zasad pluralizmu i demokracji. Protestujący domagali się wolności słowa, w tym przede wszystkim możliwości podawania, jak to określili, prawdy w mediach oraz żądali zaprzestania przez władze publiczne dyskryminacji katolików i mediów katolickich. Zarówno KRRiT, jak i partie rządzące całkowicie odrzuciły te zarzuty jako bezpodstawne. KRRiT zleciła dodatkowo badania, które wykazały, że oglądalność programów Eska TV i Polo TV (które koncesje otrzymały) była wówczas dwa razy wyższa niż oglądalność TV TrwamEska TV i Polo TV lepsze niż TV Trwam?.

Protestujących poparł publicznie papież Benedykt XVI np. po modlitwie „Anioł Pański” 8 lipca 2012 i wysocy hierarchowie Kościoła Katolickiego. Kilkakrotnie poparcia udzielił także Episkopat Polski np. w komunikacie z 358.