W 2009 roku wygrała nagrodę za najlepszy świat lub historię na gali Indiecade Independent Game, a w 2010 została wyróżniona jako najlepszy nadchodzący mod w serwisie Mod DB.

W 2009 roku Lewis Denby, recenzent serwisu Honest Gamers, pochwalił grę stwierdzając, że wywołuje emocje, do których niewiele gier ośmiela się zbliżyć oraz oświadczył, że jej ścieżka dźwiękowa tworzy imponująco eteryczną atmosferę. Pomimo wyróżnień za koncept i fabułę, narzekano na słabą konstrukcję poziomów i liczne problemy w poruszaniu się w terenie.

Remake Po sześciu godzinach od premiery remake’u Dear Esther w serwisie Steam sprzedano ponad 16 000 kopii gry, dzięki czemu przychody pokryły koszty produkcji.

W 2012 roku remake zebrał głównie pozytywne recenzje uzyskując średnią ocen 75/100 w agregatorze Metacritic i 70,23% w GameRankings. Mimo wątpliwości, czy naprawdę stanowi grę komputerową, recenzenci chwalili jej oryginalność i wypowiadali się pozytywnie o narracji, szczegółowości poziomów, oprawie graficznej i dźwiękowej. Niektórzy jednak, jak np. Allistair Pinsof z serwisu Destructoid, stwierdzili, że rozgrywka jest liniowa i nudna, a produkcja byłaby lepsza, gdyby była filmem krótkometrażowym.