Oddział zaczął organizować w okolicach Komorowa z niedobitków oddziałów „Zameczka” i Padlewskiego. Stopniowo liczebność partii wzrosła do 200 ludzi, podzielonych na dwie kompanie piesze i 10 jazdy. Byli to jednak żołnierze niekarni i słabo uzbrojeni. Z tego powodu Wawer bał się podjąć walki i krążył z oddziałem na pograniczu powiatów ostrołęckiego i łomżyńskiego. Jednak 25 marca dowiedział się, że spod Czyżewa, Sokołów i Ostrołęki wysłano przeciw niemu wojsko, toteż postanowił przenieść się na ziemię augustowską, tym bardziej że otrzymał nominacją na dowódcę sił walczących w południowej części guberni augustowskiej.
Przemarsz w Augustowskie Już tego samego dnia oddział wyruszył ku północy, ciągnąc przez Czerwony Bór, Chomontowo, Szczepankowo, aby następnego dnia rano stanąć w Nowogrodzie. Dogoniony tam przez kozaków, chcąc uciec przeszedł na drugi brzeg Narwi w Morgownikach, paląc za sobą most. Niemniej obawiał się forsowania rzeki przez nieprzyjaciela, postanowił więc zmienić kierunek i szybko ruszył ku Osowcowi. Spędził tam noc 27 marca, mając jednak nieprzyjaciela kilka kilometrów za sobą szybko ruszył w dalszą drogę, kierując się na południe, aby 29 stanąć w Korzenistem. Zaopatrzył się tam w żywność, odzież i broń. By zmylić nieprzyjaciela znowu zmienił kierunek marszu.