Operacje te, szczególnie przeciwko niemieckim okrętom, spowodowały znaczne zakłócenia w niemieckich operacjach na Bałtyku podczas wojny i zmusiły szwedzką marynarkę wojenną do rozpoczęcia działań konwojowych. W odpowiedzi na połączone działania brytyjskich jednostek typu E oraz okrętów rosyjskich w 1915 roku, także niemiecki dowódca Hochseeflotte, Grossadmiral książę Henryk Hohenzollern rozpoczął eskortowanie konwojów między Szwecją a Niemcami, co okazało się bardzo skuteczne: niezależnie od dużej aktywności alianckich okrętów, udało się im zatopić jedynie pięć frachtowców, podczas gdy siły alianckie utraciły jeden z brytyjskich okrętów, który wszedł na minę. Dowództwo brytyjskie przez Archangielsk wysłało na Bałtyk dodatkowe cztery okręty, jednakże przed zakończeniem operacji bałtyckich w 1916 roku w wyniku oblodzenia wykonały one jedynie jeden patrol. W 1917 roku, okręty brytyjskie zaangażowane były w ciężkie walki zmierzające do przeszkodzenia Niemcom w ich postępach w kierunku Zatoki Ryskiej, co jednak nie przyniosło im sukcesu. W ciągu tego roku zatopiono bowiem jedynie jeden frachtowiec, przy stracie jednego własnego okrętu (i trzech rosyjskich). Niemiecka ofensywa na dodatek, wywołała konieczność samozatopienia czterech jednostek rosyjskich i siedmiu brytyjskich, celem zapobieżenia ich wpadnięciu w ręce nieprzyjaciela.

Przypisy

Bibliografia