W nocy nieuzbrojeni demonstranci zostali ostrzelani, zaatakowani przez żołnierzy pałkami, łopatkami saperskimi i gazem paraliżującym K-15, w tłum wjeżdżały także transportery opancerzone. Ofiarą pacyfikacji padło 19 osób, było także kilkuset rannych. Przeważająca liczba ofiar śmiertelnych udusiła się gazem. Wśród zabitych i rannych przeważały kobiety. Pacyfikacji dokonali żołnierze niebędący Gruzinami; gruzińska milicja zachowywała się biernie, niekiedy pomagała nawet demonstrantom uciekać i ewakuować rannych.

Konsekwencje Wiadomość o brutalnej pacyfikacji szybko rozeszła się po ZSRR i po innych państwach świata. Władze republikańskie nie były w stanie uspokoić nastrojów społecznych. Ostatecznie Biuro Polityczne Komunistycznej Partii Gruzji zwróciło się do byłego pierwszego sekretarza, Eduarda Szewardnadze, z prośbą o przyjazd do Tbilisi i przywrócenie porządku. Szewardnadze doprowadził do dymisji gruzińskiego premiera Zuraba Czcheidze oraz pierwszego sekretarza Dżumbera Patiaszwili.

Wydarzenia w Tbilisi przełożyły się na wzrost nastrojów antyrosyjskich i dążeń niepodległościowych w Gruzji.

Sprawę pacyfikacji badała radziecka komisja parlamentarna pod kierownictwem Anatolija Sobczaka, która doprowadziła do odwołania gen. Rodionowa ze stanowiska komendanta Zaukakaskiego Okręgu Wojskowego.

Przypisy

Kategoria:1989 w ZSRR Kategoria:Historia Tbilisi Tbilisi Kategoria:Polityka ZSRR