Kazimierz Sosnowski w swym „Przewodniku po Beskidach Zachodnich” charakteryzował tę górę następująco: Z Jeleśni przedstawia się Romanka jako śmiały, kończysty stożek, bo z dwóch jej szczytów płd. kryje się za płn., natomiast z doliny Soły w całkiem odmiennym widnieje kształcie, a to jako długi łukowaty grzbiet z zaklęśnięciem w górnej linii.(...) Płd. szczyt, nieco niższy i zarosły, jest od płn. o 10 min. drogi oddalony. (...) Kształty Romanki są łagodne i okrągłe, jednak od str. zach. spada jej stok szczytowy w nieprzystępnych, dzikich urwiskach skalnych, w których znajduje się grota.

Historia Nazwa szczytu jest dawnego pochodzenia, taką nazwę podawał bowiem już Andrzej Komoniecki (1658–1728), autor „Chronografii albo Dziejopisu Żywieckiego” i zawsze taka była używana na mapach.

Stoki Romanki podczas II wojny światowej były schronieniem oddziałów partyzanckich, które pod koniec wojny toczyły walki z okupantem. Działał tutaj oddział partyzancki „Romanka”. Jedną ze spektakularnych akcji było spacyfikowanie schroniska na Rysiance, gdzie znajdował się ośrodek wypoczynkowy dla oficerów niemieckich. Dawniej na szczycie Romanki stała wieża triangulacyjna.