Jednak według polskiego historyka Eustachego Iwanowskiego mordu dokonali tylko Tatarzy (pisownia oryginalna): Wydającym ten rozkaz Chmielnickim kierowała przede wszystkim nienawiść do Polaków, lecz także pragmatyzm, gdyż był świadomy, że pozbawiając Rzeczpospolitą żołnierskiej elity, zada jej dotkliwy cios. Wojciech Jacek Długołęcki twierdzi, że rzeź polskich żołnierzy nie miała być odwetem za porażkę Chmielnickiego w bitwie pod Beresteczkiem w lipcu 1651 (jak twierdzili niektórzy historycy), ale hetmanowi kozackiemu chodziło również o odzyskanie wśród kozaczyzny nieco nadszarpniętego prestiżu, a także o powstrzymanie Tatarów, którzy z cennymi jeńcami udaliby się pospiesznie do Chanatu KrymskiegoWojciech Jacek Długołęcki: Batoh 1652, s. 180–184..
Rzeź polskich jeńców Pod Batohem doszło do masakry bezbronnych, a w jej trakcie zginęło prawdopodobnie od 3500 do nawet 8000 (zależnie od źródeł) doborowych polskich żołnierzy i oficerów. Liczbę ocalałych z pogromu szacuje się na około 1500–2000. Rzeź przebiegała następująco: związanych jeńców po kilku wyprowadzano na wyznaczony plac (majdan), na którym Kozacy i Tatarzy nogajscy podrzynali im gardła lub ścinali głowy, niektórych zakłuwano pikami. Kaźń odbywała się w obecności pozostałych polskich jeńców czekających na swoją egzekucję. Oszpeconych ciał nie grzebano.