Po pewnym czasie Carmichael zdecydowała przenieść się na południe Indii i tam współpracowała z rodziną misjonarzy, Walkersami. Większość jej służby, poza głoszeniem Ewangelii, skupiała się wokół młodych dziewcząt, z których część została uratowana z przymusowej prostytucji. Bardzo często zdarzało się, że do świątyń hinduskich oddawano dziewczęta, które miały być poświęcone bogom i zmuszane do prostytucji w celu zdobycia zarobku na utrzymanie miejscowych kapłanów (np. Dewadasi). Carmichael zajmowała się nimi jak matka, dbając o ich fizyczne, emocjonalne, a przede wszystkim duchowe potrzeby. Sama utrzymywała, że jej służba ratowania dzieci świątynnych rozpoczęła się od dziewczyny zwanej Preena. W 1901 jedna z Hindusek przyprowadziła do niej pięcioletnią dziewczynkę, sprzedaną do świątyni przez matkę. Tam przygotowywano ją do prostytucji świątynnej. Dwa razy udało się jej uciec, jednak została złapana, pobita i przyprowadzona z powrotem. Za trzecim razem, gdy uciekła, udało jej się natknąć na kobietę, która przyprowadziła ją do misjonarki. Carmichael udzieliła jej schronienia i stała w jej obronie przed groźbami lokalnej ludności, którzy naciskali, aby dziewczyna wróciła do świątyni. Preena opowiedziała misjonarce, jaki los spotkał ją w świątyni i jakie praktyki się tam odbywały.