Atak na Ma’alot Terroryści dotarli do Ma’alot około godz. 3:00 w nocy (14 maja). Pukali do drzwi domów i podając się za policjantów szukających terrorystów, wzywali w języku hebrajskim do otwarcia drzwi. Drzwi swojego domu otworzył Josef Kohen. Od strzałów zginął gospodarz, jego ciężarna żona i czteroletni syn. Sześcioletnia córka została ciężko postrzelona. Z mieszkańców domu bez szwanku wyszedł tylko szesnastoletni głuchoniemy syn, którego matka ukryła pod łóżkiem. Następnie terroryści udali się do szkoły religijnej Netiv Me'ir, do której wtargnęli około godz. 4:00 w nocy. W szkole nocowali uczestnicy 3-dniowej szkolnej wycieczki z religijnych szkół z Safedu. Szkoła była trzypiętrowym betonowym budynkiem, położonym między domami mieszkalnymi. Nocowało w niej 102 uczniów w wieku od 15 do 17 lat oraz 10 dorosłych opiekunów. Gdy do szkoły weszli terroryści, część uczniów i kilku nauczycieli zdołało uciec skacząc przez okna. W rękach napastników pozostało 89 zakładników (w tym 85 dzieci, 2 nauczycieli i 2 pielęgniarki). Wszystkich zakładników zmuszono do siedzenia na podłodze, a między nimi rozmieszczono materiały wybuchowe. Rankiem 14 maja terroryści przedstawili swoje warunki. W zamian za uwolnienie zakładników zażądali zwolnienia 26 terrorystów przebywających w izraelskich więzieniach.