Wodospad na Sopotni, jako rzadko występująca w Beskidach forma geomorfologiczna tej wielkości, znany był od dawna. Wspominał o nim na początku XVIII w. w swym „Dziejopisie Żywieckim” żywiecki wójt Andrzej Komoniecki: Tuż nad wsią Wielką Sopotnią jest tam na rzece miejsce Sopot nazwane, gdzie woda tej rzeki ze skały jak z dachu wysokiego szumem wielkim w pleso głębokie wpada, że żerdź długa starczyć nie może i ryby się tam stanawiają.
Opis wodospadu w „Przewodniku po Beskidach Zachodnich” Kazimierza Sosnowskiego:
Silna struga wody, u góry wąsko ujęta, niżej po skalnej tafli szerzej się rozpierająca, dołem w powietrzu zwisająca, spada z wysokości 10–12 m srebrną kaskadą w obszerny i głęboki, szmaragdowy basen, gdzie wiruje i białą pianę na brzegi wyrzuca. Jedna ściana wodospadu zdobna w dorodne jedlice, druga porosła haszczami; nad nim zagajnik sosnowy z kapliczką i most prymitywny do wsi. Podczas wezbranych wód wodospad ten jest imponujący; sztafaż jednak jego z powodu odległości stoków górskich jest mniej malowniczy.