Donaho (należącego do grona najlepszych amerykańskich podwodniaków), który stwierdził, że zygzakowanie nawet by mu ułatwiło atak i podtrzymał swoje zeznania pomimo silnych nacisków oskarżyciela Newcomb Richard F. „Opuścić okręt! Tragedia USS Indianapolis”. Hashimoto był tego samego zdania. Mimo tego sąd uznał McVaya za odpowiedzialnego za katastrofę z uwagi na odstąpienie od zygzakowania (wymagane przez obowiązujące regulaminy), skazując go jednak na bardzo niską karę (utratę 100 punktów promocyjnych z opinii służbowychKażdemu oficerowi US Navy na podstawie opinii wystawianych regularnie przez przełożonych przyznawano punkty – liczba tych punktów i szybkość ich uzyskiwania stanowiły jedne z podstaw do awansowania oficera.) oraz zalecając władzom zwierzchnim ułaskawienie skazanego. Komandor McVay następnie został ułaskawiony ze względu na nienaganną wcześniejszą służbę (przywrócono mu też punkty promocyjne).