Rzekomo (według zeznań Poldka na komisariacie MO) jajecznicę z dziesięciu jaj i pół kilograma boczku dla swojego chłopaka, sportowca Franka Szajby, robiła też ciocia Anka, żeby „nie zasłabł na treningu”. Bohaterowie przeznaczonej dla młodzieży powieści Długi deszczowy tydzień Jerzego Broszkiewicza przygotowują sobie na śniadanie jajecznicę według interesującej receptury. W powieściach i opowiadaniach Agathy Christie jajecznica wymieniana jest w ośmiu, a w każdej z nich tylko raz, przy czym cztery razy stanowi ona składnik śniadania, co zapewne świadczy o angielskim przywiązaniu do tej potrawy podczas pierwszego posiłku. Zwykle towarzyszy jej kawa, a jeżeli pisarka nadmienia o szczegółach jajecznicy, to jest ona przyrządzana z bekonem (Wielka czwórka) albo bekonem i cynadrami (Zbrodnia na festynie).

Jajecznica w historii