Rozsądni nie chodzą w te góry, gdyż zarówno zimą, jak i latem jest dużo rozbójników.

Podczas wojny rosyjsko-tureckiej (1806–1812) rosyjski oddział pod dowództwem księcia Wieziemskiego zdobył Tyrnowo i Gabrowo, a rosyjskie grupy wywiadowcze doszły do Kazanłyku. W rejonie Przełęczy Szipczeńskiej zebrała się duża liczba buntowników z Gabrowa, Trjawny, Tyrnowa i Eleny, gotowych naśladować przykład powstańczych Serbów. Z Carogrodu mocą najwyższego sułtańskiego rozkazu rozprawienia się z buntownikami został wysłany Mehmed Dżeladin, który w swoim raporcie z 10 listopada 1810 pisze, że nie może dojść do Tyrnowa, gdyż: podli raja, którzy otoczyli Bałkan, czynią tę podróż niemożliwym. Po koncentracji znacznych sił Przełęcz Szipczeńska znów stała się możliwa do przejścia przez wojska tureckie.

Podczas wojny rosyjsko-tureckiej (1828–1829) rosyjski oddział, pod dowództwem gen. Kiseliowa wszedł do Gabrowa, gdzie został serdecznie przywitany przez bułgarską ludność i wyposażony w przewodników i zapasy na jego drogę ku południowej Bułgarii. Po podpisaniu adrianopolskiego porozumienia pokojowego w 1829 oddział gen.