14 września dywizjon zaczął latać w osłonie Liberatorów. Japończycy mieli w tym czasie 200 samolotów na lotnisku Kahili na Bougainville’i i na wyspie Balalae, podczas gdy amerykańskie dywizjony w tym rejonie dysponowały tylko 50 maszynami. Pierwsze dwa loty bojowe dywizjonu upłynęły raczej spokojnie, ale 16 września VMF-214 został zaatakowany przez formację 35 A6M Zero. Dywizjon odparł atak, strącając 11 japońskich samolotów przy stracie tylko jednego własnego. Wkrótce doszło do następnych krwawych starć. Boltowi nie udało się odnieść w tym czasie żadnego zwycięstwa, ale otrzymał awans na porucznika.
Wyspy Marshalla
Swoje pierwsze zwycięstwo w walce powietrznej Bolt odniósł 23 września, kiedy eskortował − wraz z piętnastoma kolegami z dywizjonu − Liberatory wracające z nalotu na Kahili. Bombowce były ścigane przez 20–30 Zero i wkrótce doszło do walki powietrznej. W czasie boju nad Wyspą Bougainville’a Bolt strącił dwa nieprzyjacielskie samoloty. Jego skrzydłowy, Ed Harper, również zgłosił zestrzelenie. Przez kilka następnych tygodni dywizjon operował z Mundy.