Tam Bolt próbował namówić kolegów do wspólnego zaatakowania widzianych przez nich statków, ale ci odmówili. Bolt zatankował paliwo i − wbrew rozkazom Boyingtona − wystartował do lotu, w czasie którego zniszczył cztery barki nieprzyjaciela i ostrzelał koncentrację jego wojsk lądowych w okolicach zatoki Tonolei. Odmowa wykonania rozkazu rozwścieczyła Boyingtona, ale złość minęła mu następnego dnia, po otrzymaniu telegramu od admirała Williama „Bulla” Halseya: „Ta prywatna wojna por. Bolta z siłami Japów w Tonolei ucieszyła moje serce. stop. Halsey”.
17 października, podczas kolejnej misji nad lotniskiem Kahili, dywizjon Bolta został zaatakowany przez japońskie myśliwce. Bolt strącił jeden samolot w swym ostatnim locie bojowym przed zakończeniem pierwszej tury operacyjnej i udaniem się na odpoczynek w Sydney w Australii.
Vella Lavella Po powrocie z wakacji Bolt otrzymał awans na kapitana, a dywizjon został przebazowany na wyspę Vella Lavella, położoną zaledwie 240 km od Rabaulu, wielkiej bazy japońskiej na Nowej Brytanii, nowego celu dywizjonu. Broniona przez 98 000 japońskich żołnierzy baza w Rabaulu miała ogromne strategiczne znaczenie ze względu na obszerne kotwicowisko i kilka lotnisk.