Emerson powiedział później: „Miałem Rocky’ego, swojego wiernego roadie, który zaraz przed przybyciem publiczności stroił instrument do A 440, ale kiedy ludzie zjawili się w audytorium, temperatura się podniosła tak, że wszystko się rozstrajało”.
Jego chęć do eksperymentowania z Moogiem skutkowała nieoczekiwanymi rezultatami, m.in. wtedy gdy stworzył własne brzmienie w opracowaniu kompozycji „Hoedown” Aarona Coplanda, które okazało się jednym z najpopularniejszych utworów wykonywanych przez ELP. Emerson powiedział później: „Rozpoczęliśmy pracę nad tą aranżacją i wtedy uderzyłem, nie wiem co, przełączyłem niebieski przycisk i umieściłem tam przewód, tak czy inaczej «ju-hu»”.
Urządzenie nazwane „Monster Moog”, zbudowane było z wielu modułów, ważyło , o wysokości , a jego przeniesienie wymagało udziału czterech pracowników technicznych. Nawet biorąc pod uwagę jego nieprzewidywalność, stało się niezastąpioną częścią koncertów, nie tylko ELP, ale także samego Emersona.
Kiedy nastąpił rozwój technologii syntezatorów, Emerson nadal korzystał z innych instrumentów zrobionych przez Mooga oraz innych producentów, m.in.