Takie urządzenia były fantastycznymi rozszerzeniami „hi-tech” ówczesnych czasów, kontrolowanymi przez złośliwych i niewidzialnych lalkarzy sterujących ludzkimi marionetkami, często współpracując z samym psychiatrą danego pacjenta, patrz też: urojenia prześladowcze.
Teoria psychotroniki nawiązywała do myśli , który w swoim pamflecie „Nicejska metoda radiestezji” opublikowanym podczas Międzynarodowego Kongresu Radiotelegrafii () promował piramidologię oraz „zdalną indukcję form [geometrycznych]”, mierząc „biometrem” (wahadełkiem) dobroczynne i szkodliwe promieniowanie tejże:
Sam rdzeń „psychotron” był używany w tym znaczeniu w prasie anglojęzycznej w domenie sci-fi w latach 1940, a w latach 1950 w popularnej prasie technicznej czy medycznej, w której zachwalano wśród psychiatrów nieco groźnie brzmiące narzędzia do terapii szokowej o nazwie: . Prognozowano też wtedy wynalezienie „komputerów psychotronicznych”, które obecnie kojarzymy ze sztuczną inteligencją, systemami adaptacyjnymi, a nawet uczeniem maszynowym: z samo-organizującymi się wzorcami, dzięki którym system uczy się i dostosowuje do nowych danych – podobnie do sposobu, w jaki działa obecnie sztuczna inteligencja.