Zatem Shusterman podkreśla również, że performatywne działania naszej nieświadomej pamięci mięśniowej wymagają użycia znaczących umiejętności oraz inteligencji, podając jako przykład zawodowego pianistę, który gra spontanicznie, ale zachowuje estetycznie nakierowaną świadomość. Prowadzi to do wniosku, że z jednej strony inteligentny umysł rozciąga się poza pole naszej świadomości, natomiast z drugiej strony – to zjawisko pamięci mięśniowej wskazuje na ucieleśnioną naturę umysłu oraz rolę ciała, którego nie powinno się pomijać w refleksji nad pamięcią i procesami poznawczymi człowieka.

Pamięć ciała jako pojęcie potocznie używane zwłaszcza w środowisku tancerzy i aktorów teatralnych bazującym na fizycznym typie aktorstwa, ekspresji cielesnej i ruchowej byłoby pojęciem szerszym od samej pamięci mięśniowej (motorycznej). Shusterman stawia pojęcie somy (aby nie używać terminu „ciało”, które kojarzy się z prostą fizycznością [body] lub retoryką chrześcijańską [flesh]) w centrum swojego projektu somatoestetycznej (teoretyczno-praktycznej) refleksji (somatoestetyka). Soma oznaczałaby jego zdaniem: „żyjące, czujące, działające celowo oraz spostrzegawcze ucieleśnione Ja”.