Chaos podsycali władcy państw ościennych − zwłaszcza król Francji Henryk I − zainteresowani osłabieniem księstwa.

Wilhelm miał jednak oddanych stronników. Wielu z nich, tak jak jego opiekun Gilbert z Brionne, piastun Turold czy seneszal Osbern, wierność swemu księciu przypłaciło życiem. W sprawy wewnętrzne księstwa ingerowali również władcy ościenni. W roku 1040 książę Bretanii Alan III doszedł do wniosku, że to on powinien być opiekunem Wilhelma i zaatakował Normandię. Zmarł jednak nagle (prawdopodobnie otruty) i jego wojska tylko spustoszyły kraj.

Tymczasem Wilhelm dorósł i wszedł w sojusz z Henrykiem I Francuskim, który zauważył, że jego wasale zaczynają brać przykład z wasalów księcia Normandii. W 1042 roku Henryk pasował Wilhelma na rycerza. Dokładnych okoliczności i czasu przejęcia pełni władzy przez Wilhelma nie znamy. Przyjmuje się, że nastąpiło to w latach 1042–1044. Jednak nawet rozpoczęcie rządów osobistych nie oznaczało uspokojenia kraju. Baronowie, nawykli do samowoli, niechętnie poddawali się władzy książęcej. Stąd też liczne spiski i próby buntów podejmowane przez normańskich wasali.