Tymczasem alianckim kryptologom udało się przechwycić i rozszyfrować japońskie komunikaty radiowe informujące o wypłynięciu konwoju z portu, jak również późniejsze wiadomości Japończyków dotyczące przebiegu trasy konwoju.
Przechwycone przez wywiad komunikaty radiowe Japończyków pozwoliły aliantom naprowadzić amerykański okręt podwodny USS „Jack” dokładnie na konwój, z którym nawiązał on kontakt wzrokowy 26 kwietnia w pobliżu północno-zachodniego wybrzeża wyspy Luzon. Kapitan okrętu podwodnego kmdr. Tommy Dykers spróbował wówczas zająć pozycję dogodną do ataku na konwój, jednak stracił on z nim kontakt, gdy został z kolei zmuszony do umknięcia przed japońskim okrętem podwodnym. Samolot patrolowy zauważył i zaatakował USS „Jack” kilka minut później, ale sam konwój nie zmienił kursu. Dykers ponownie zlokalizował statki około południa, po tym jak dostrzegł dym unoszący się z komina „Shirataki”. Pozycję do ataku udało mu się zająć na godzinę przed zachodem słońca. Został jednak zmuszony do zanurzenia, gdy został ostrzelany przez kolejny japoński samolot.