Gitta stara się uratować swoje przyjaciółki przed gettem. Kiedy otrzymuje propozycję objęcia dowództwa szwalni koszul wojskowych, założonej przez jednego z przyjaciół − katolickiego księdza, ojca Klindę, aby uratować Żydów, przyjmuje propozycję pod warunkiem, że do zamkniętej już listy pracownic zostaną dołączone nazwiska Lili i Hanny. Szwalnia zostaje założona w dawnym klasztorze Saint Catherine (Katalin) w dzielnicy willowej Budy. Przyjaciółki wprowadzają się tam w połowie czerwca. Gitta zajmuje domek w ogrodzie, w którym otrzymują ostatnie nauki.

Strzałokrzyżowcy (faszystowska partia Węgier) odkrywają prawdziwy powód istnienia szwalni. 2 grudnia 1944 atakują Katalin. Prawie wszystkim pracownicom udaje się uciec. Pozostaje trzynaście, wśród nich Hanna i Lili, które decydują się pozostać, by ratować Gittę. Są przekonane, że to ona ma żyć, aby przekazać nauki duchowe światu. Hanna i Lili zostają przetransportowane do Ravensbrück. Tylko jedna z deportowanych − Eva Langley - Danos powróciła. W Ostatnim transporcie opowiada o powolnej agonii kobiet stłoczonych w wagonach podczas niekończącego się przejazdu pomiędzy dwoma obozami. Józef zginął w tym samym czasie w obozie na Węgrzech. Gitta pozostała sama ze swoimi czarnymi brulionami.