Wątpliwości dotyczące Zofii Leśniowskiej Pomimo odnalezienia ośmiu ciał osób, które zginęły w wyniku katastrofy brytyjskiego Liberatora, zwłok kilku towarzyszy Sikorskiego nigdy nie znaleziono. Z tego powodu pojawiły się pogłoski, iż mogli oni zostać porwani do Związku Sowieckiego. Pośród możliwych ofiar takiego wydarzenia wymieniano nawet córkę generała, Zofię Leśniowską. W 1945 roku cichociemny Tadeusz Kobyliński miał opowiadać, że widział ją z daleka w jednym z obozów sowieckiego Gułagu. Zgodnie z późniejszą relacją Jana Kozłowskiego, Kobyliński próbował w 1945 i w 1946T. Kisielewski, Zamach: Aneks 4, s. 308. roku uzyskać pozwolenie od dowództwa Armii Krajowej na rozpoczęcie misji ratunkowej, która miała uwolnić córkę SikorskiegoCytowany J. Kozłowski rozmija się z faktami – od stycznia 1945 roku AK już nie istniała..

Ustalenia Jerzego Maryniaka Kwestionowanie oficjalnych ustaleń (według których katastrofa była spowodowana przez zablokowanie steru wysokości) dotyczących okoliczności katastrofy opiera się na ekspertyzie profesora Jerzego Maryniaka z Politechniki Warszawskiej. W opinii Jerzego Maryniaka, zeznania Prchala nie mogły opisywać rzeczywistego stanu lotu.