Przejście przez Cieśniny Duńskie zostało uznane za spory wyczyn bojowy i nawigacyjny, „Wilka” wizytowali między innymi prezydent Władysław Raczkiewicz oraz król Jerzy VI z małżonką, a jego dowódca został odznaczony Distinguished Service Order. W czasie wizytacji generała Sikorskiego w listopadzie 1939 roku doszło do incydentu: kapitan Krawczyk (podobnie jak dowódca „Orła”, kapitan Jan Grudziński) nie podał ręki towarzyszącemu Naczelnemu Wodzowi admirałowi Świrskiemu, okazując mu w ten sposób brak zaufania. Wkrótce jednak, podobnie jak Grudziński, został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari.
Po remoncie okrętu podjął patrole na Morzu Północnym. 3 maja 1940 roku został awansowany do stopnia komandora podporucznika i wkrótce wysłany do Szwecji z tajną misją przygotowania przejścia internowanych tam trzech polskich okrętów podwodnych do Wielkiej Brytanii. Jednak na skutek klęski sprzymierzonych w Norwegii i załamania frontu we Francji, oraz zwiększonych nacisków niemieckich na rząd szwedzki, misja zakończyła się niepowodzeniem i Krawczyk powrócił do Wielkiej Brytanii. Po powrocie na stanowisko dowódcy „Wilka” stanął przed problemem upadku dyscypliny i morale załogi, złego stanu technicznego okrętu oraz konfliktu personalnego z przełożonymi.