Władysław był na tyle pewny siebie, że wysłał najstarszego syna Bolesława z pomocą na Ruś, by udzielić wsparcia walczącemu o tron kijowski Wsiewołodowi.

Wyprawa osobiście dowodzona przez Bolesława zakończyła się fiaskiem w związku ze śmiertelną chorobą księcia kijowskiego i powstałym z tego powodu zamieszaniem na Rusi. W krytycznych wydarzeniach pod Poznaniem w 1146 roku, dzięki tym okolicznościom wzięły udział tylko nieliczne oddziały zwerbowane przez Bolesława, co wobec powszechnego buntu możnowładców przeciwko władzy Władysława Wygnańca zakończyło się pełnym zwycięstwem juniorów i ucieczką najstarszego syna Bolesława Krzywoustego do Niemiec. Bolesław Wysoki zapewne udał się tam wkrótce za rodzicami i młodszym rodzeństwem prosto z Kijowa.

Nieudana próba restauracji Początkowo wydawało się, że wygnanie potrwa tylko parę miesięcy, gdy Agnieszce Babenberg dzięki koneksjom rodzinnym udało się załatwić szybką pomoc króla niemieckiego Konrada III, jednak w pośpiechu zorganizowana wyprawa (która nie zdołała przekroczyć linii Odry), opór przed wyprawą przeciwko Polsce pogranicznych margrabiów, wreszcie trudności Konrada w Niemczech spowodowały, że pobyt wygnańców znacznie się przedłużył.