Miesiąc później wygrała turnieje Bausch & Lomb Championships w Amelia Island, pokonując w finale Włoszkę Francescę Schiavone (pierwsze zwycięstwo nad Schiavone w ich piątym pojedynku) oraz w Charleston (w finale ze Szwajcarką Patty Schnyder).

Jeszcze lepsze wyniki osiąga jako deblistka, wygrawszy 24 turnieje (w tym dwukrotnie Mistrzostwa WTA); w marcu 2005 była klasyfikowana jako nr 3. rankingu deblistek.

Sezon 2006 rozpoczęła od półfinału w turnieju niższej kategorii w Auckland, tydzień później oddała walkowerem mecz ćwierćfinałowy w Sydney przeciwko Justine Henin-Hardenne. Nadia uległa rodaczce Szarapowej w ćwierćfinale Australian Open. Zwycięstwo turniejowe, po serii ćwierćfinałów i półfinałów, osiągnęła w Doha, pokonując w finale Amélie Mauresmo. Francuzka zrewanżowała się w ćwierćfinale w Miami. Nadia rozpoczęła serię fantastycznych zwycięstw: wygrała turniej w Amelia Island, następnie w Charleston oraz Berlinie, pokonując w finale Belgijkę Henin-Hardenne. Przełomowym momentem sezonu był turniej French Open, gdzie Rosjanka, zaliczana do ścisłych faworytek, odpadła w pierwszej rundzie z Akiko Morigami. Od tej pory aż do US Open nie wygrała żadnego ze spotkań. Na nowojorskich kortach przegrała z Tatianą Golovin w trzeciej rundzie.