W drodze do Medyny dowiedziała się jednak, że w rzeczywistości kalifem został Ali, i zdenerwowana tą wieścią zawróciła. Wydaje się, że natychmiast po powrocie do Mekki A'isza zaczęła twierdzić, że Usman odpokutował za swoje błędy i za jego śmierć powinna być zapłacona cena krwi, wzywając Alego do odnalezienia morderców i wymierzenia im sprawiedliwości. Ali jednak odmówił.
Wkrótce do Mekki zaczęły przybywać kolejne osoby wrogie wobec kalifatu Alego, bowiem A'isza, ze względu na jej prestiż jako wdowy po Mahomecie i córki pierwszego kalifa, wydawała się atrakcyjnym sprzymierzeńcem. Wśród nich znaleźli się m.in. Talha i Zubajr, którzy uważali że to im należy się kalifat, oraz członkowie rodu Umajjadów, na czele z Marwanem ibn al-Hakamem (684–685), szukający zemsty za śmierć Usmana. Według Az-Zuhriego to w tymczasowej rezydencji A'iszy w Mekce opozycja układała swoje plany zemsty za śmierć Usmana i doprowadzenia do wyboru kalifa innego niż Ali. A'isza uważała, że powinni udać się do Medyny, jednak inni przywódcy opozycji uważali że są na to zbyt słabi i ostatecznie zdecydowano, że wyruszą do Basry by tam zebrać dodatkowe siły. W Basrze przeciwnicy Alego spotkali się z raczej wrogim przyjęciem, zaś A'isza osobiście miała być celem szorstkich uwag ze strony lokalnych przywódców.