Przeniesienie go z toru Paul Ricard było związane z chęciami polepszenia warunków ekonomicznych regionu.
Przyszłość wyścigu była zagrożona od sezonu 2004, kiedy to po raz pierwszy pojawiły się pogłoski o jego usunięciu z kalendarza mistrzostw. Jest wiele powodów dla, których administracja Formuły 1 mogłaby zrezygnować z wyścigu we Francji, ale głównym było brak perspektyw na polepszenie infrastruktury wokół toru (dróg dojazdowych, centrów handlowych), gdyż tor położony jest w regionie rolniczym. Ze wszystkich torów w obecnym kalendarzu F1 ten ma najsłabszą "otoczkę".
Niemal pewne było, że wyścig w sezonie 2007 będzie ostatnim na torze Magny-Cours. Decyzję o zaprzestaniu organizacji wyścigu podjęli sami organizatorzy, którzy nie byli w stanie zapewnić bezpieczeństwa finansowego imprezie. Ostatecznie, dzięki wsparciu finansowemu władz lokalnych, Bernie Ecclestone zgodził się na organizację wyścigu na tym torze w 2008 r., a jeżeli nie zostanie znaleziona jakaś alternatywa także w 2009 r. Obecna umowa między FOM a organizatorami wyścigu wygasa po 2011 r. W maju 2008 pojawiły się informacje, że w 2009 lub 2010 roku Grand Prix Francji zostanie rozegrane na ulicznym torze w Paryżu. Tak się jednak nie stało.