Hetman polny koronny Stanisław Lanckoroński, próbował jeszcze zatrzymać uciekające chorągwie i posłać je z powrotem do walki, jednak, z powodu zmęczenia wierzchowca, o mało sam nie dostałby się do niewoli gdyby nie Stefan Bidziński i Wespazjan Kochowski.
Straty Szwedzi zdobyli polski obóz, pokonując broniącą go dragonię i biorąc ich do niewoli wraz z dowódcą, Henrykiem Denhoffem. Zdobyli liczne łupy, w tym 20 bębnów kawaleryjskich i kilka chorągwi, w szczególności chorągiew wielką koronną. Ponadto, dostawszy się za Dunajec przejęli też wozy taboru.
Straty po stronie polskiej wyniosły kilkaset żołnierzy. Gdyby nie zdrożone konie Szwedów, mogłyby być większe.
Szwedzi stracili 300 piechurów, znacznie przetrzebiony został też regiment Böddekera, który bezpośrednio przyjął na siebie uderzenie husarii.
Po bitwie W Tarnowie pod wpływem agitacji wysłanników szwedzkich i ich zwolenników: Aleksandra Koniecpolskiego, Dymitra Wiśniowieckiego, Jana Sobieskiego (którzy liczyli na pomoc Karola X Gustawa w walkach na wschodzie), większość żołnierzy uznała władzę króla szwedzkiego.