Spotkanie z oddziałem partyzanckim 2 maja 1950 r. Bobrowski, Czyż, Ołów i Puczyłowski udali się do wsi Jasionowo, gdzie mieli zamiar spotkać się z oddziałem Burdyna i przekazać mu zapas broni, żywności i artykułów piśmienniczych. Wcześniej w tym samym rejonie oddział przeprowadził akcję, w związku z czym teren był patrolowany przez funkcjonariuszy i współpracowników Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Suwałkach oraz grupy operacyjne MO i KBW. Jeden z konfidentów zauważył konspiratorów i powiadomił UB. Została zorganizowana obława, z której Bobrowski (raniony w dłoń), Czyż i Ołów wydostali się uciekając w kierunku Kaletnika. Następnego dnia, za pośrednictwem siostry Józefa, Marianny Czyż, konspiratorzy skontaktowali się z oddziałem Burdyna i zostali do niego przyjęci.
Ranny w obławie Puczyłowski został schwytany. Podczas przesłuchania wyjawił funkcjonariuszom informacje o istnieniu organizacji, przeprowadzonych akcjach, miejscach zamieszkania członków i planach kolegów, którym udało się ujść z obławy. Następnego dnia do mieszkania Sawickiego wkroczyli funkcjonariusze UB aresztując w nim dowódcę KOM oraz Kazimierza Dąbrowskiego i Aleksandra Raczkowskiego (prawdopodobnie niezwiązany z KOM, przebywał w mieszkaniu Sawickiego przypadkiem).