Kilka tygodni później kobieta wyszła za mąż powtórnie, za Józefa Klimka, który również wkrótce po ślubie zaczął chorować, jednak dzięki interwencji rodziny trafił do szpitala. W czasie badań stwierdzono u niego podtrucie arszenikiem.

Klimek przyznała się do podtruwania męża w nadziei, że zgony poprzednich mężów nie będą badane, jednak policja chicagowska zdecydowała się włączyć tamte śmierci do sprawy, badając rzekome prorocze sny kobiety. Dowodem przeciw niej był fakt, że na każdym zgonie mężów kobieta zyskiwała finansowo. Zmarli mężczyźni zostali ekshumowani, a w ich ciałach również odnaleziono arszenik. W czasie śledztwa wykryto także, że otruci umierali również skonfliktowani z Klimek sąsiedzi, zwierzęta, kobiety, o które była zazdrosna, oraz konkubenci, którzy ją porzucili. W trakcie śledztwa Klimek jako wspólniczkę wskazała kuzynkę, Nellie Kulik.

W 1923 roku odbył się proces obu kobiet. Zostały one oskarżone o otrucie 20 osób, w tym 13 ze skutkiem śmiertelnym, ale nie wszystkie otrucia zostały udowodnione, bo oskarżone nie przyznawały się do stawianych zarzutów.