większa władza), wódz musiał posiadać ius auspicii (prawo badania woli bogów), wojna musiała być toczona wobec wroga zewnętrznego (wojna domowa nie dawała takiego prawa), wojna musiała doprowadzić do rozszerzenia państwa o zupełnie nowe terytorium (a nie przywrócenie utraconych wcześniej terenów, status quo ante), w pojedynczej bitwie musiało polec więcej niż 5 tysięcy przeciwników, a straty własne musiały być niższe, wódz musiał doprowadzić do stolicy swoje wojska (współudział żołnierzy w triumfie wodza), wódz nie mógł przekroczyć granicy miasta przed przyznaniem mu prawa do odbycia triumfuLukullus poza murami miasta musiał czekać aż trzy lata na decyzję o przyznaniu mu prawa do odbycia triumfu (Mieczysław S. Popławski: Bellum Romanum. Sakralność wojny i prawa rzymskiego. Lublin: KUL, 2011, s. 139). Z kolei o sytuacji Cezara Swetoniusz pisze, że prowincję szybko uspokoił i z równym pośpiechem, nawet nie zaczekawszy na następcę, ustąpił ze stanowiska, aby jednocześnie uzyskać prawo do triumfu i konsulat. Niestety, wybory zostały już ogłoszone i mógł być zaliczony w poczet kandydatów jedynie w tym wypadku, jeśli wejdzie do Rzymu jako osoba prywatna.