dowódca Amerykanów, gen. John Pershing, pragnął użyć swoich sił w niezależnej roli. Armia brytyjska została wzmocniona siłami powracającymi z Palestyny i frontu włoskiego oraz rezerwami przetrzymywanymi na wyspie przez premiera Davida Lloyda George’a.

Przed atakiem rozważano wiele propozycji – ostatecznie Foch zgodził się na plan Douglasa Haiga, dowódcy Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego (BEF), aby uderzyć przez Sommę na wschód od Amiens i południowy wschód od pola bitwy z 1916 roku; celem miało być wyparcie sił niemieckich z mającej witalne znaczenie linii kolejowej Amiens-Paryż. Tereny wokół Sommy zostały wybrane na miejsce ofensywy z kilku powodów. Podobnie jak w 1916 roku na drodze Amiens-Roye znajdowała się granica pomiędzy sektorami BEF i armii francuskiej, co pozwalało na współpracę obu sił. Prócz tego pikardyjska ziemia, w przeciwieństwie do flandryjskiej, stanowiła dobrą powierzchnię do operowania czołgami. Dodatkowo niemieckie pozycje obronne, obsadzone przez 2 Armię generała Georga von der Marwitza, były słabe z powodu nieustannych nękań ze strony Australijczyków.

Pierwsze starcia Amiens