Przedstawiają niektóre aspekty życia w Hiszpanii początków XIX wieku, które zwolennicy oświecenia i liberałowie próbowali zreformować. Zaciekła krytyka społeczeństwa wydaje się być objawem gniewu i smutku, odczuwanego po wojnie i przywróceniu absolutystycznej monarchii przez Ferdynanda VII. Pesymistyczna wizja jest też naznaczona osobistym kryzysem malarza związanym z chorobą i śmiercią jego żony Josefy Bayeu w 1812 roku.

Obraz przedstawia tradycyjny pochód biczowników, odbywający się w okresie Wielkanocy. Podobne obrzędy zostały zakazane w 1777 roku przez Karola III i ponownie przez króla Ferdynanda VII w 1815 roku. Mimo to religijny fanatyzm i pobożność narodu podtrzymywały tradycję pokutujących za grzechy samobiczowników. Goya uważał te procesje za jeden z przejawów powszechnego szaleństwa oraz degradacji społeczeństwa, dlatego przedstawił je w surowy i realistyczny sposób. Już około 1796–1797 roku wykonał rysunek zatytułowany „Maski Wielkiego Tygodnia roku 94”, który przedstawia zbliżony do obrazu temat biczownika z dwoma innymi pokutnikami. Około 1810–1812 namalował także Procesję w Walencji.