Po zadokowaniu załoga stwierdziła awarię systemów elektrycznych. Powietrze wewnątrz było wychłodzone, lecz zdatne do oddychania. Ściany i urządzenia pokrywał szron. Z ośmiu akumulatorów stacji, sześć było rozładowanych, a dwa całkowicie zniszczone. Dżanibekow ustalił, że za problem z ustawieniem paneli słonecznych i w konsekwencji za rozładowanie akumulatorów odpowiada zepsuty czujnik. Awaria doprowadziła do całkowitego rozładowania energii elektrycznej, blokując równocześnie dopływ energii z baterii słonecznych. Gdy kosmonauci przywrócili sprawność systemu energetycznego, Salut 7 wznowił kontakt radiowy z Ziemią. Problemy z łącznością uniemożliwiły kontroli naziemnej wcześniejsze rozpoznanie usterki. Przy pomocy silników Sojuza kosmonauci obrócili stację i rozpoczęli ładowanie baterii. 10 czerwca udało się uruchomić system ogrzewania stacji. 13 czerwca udało się ponownie uruchomić system kontroli orientacji Saluta. Dzięki temu do stacji mógł dokować pojazd Progress, wiozący na pokładzie części zamienne. Woda w zbiornikach stacji roztopiła się 16 czerwca i kosmonauci przenieśli się do pomieszczeń stacji, stając się jej czwartą stałą załogą. Przyjęli dwa statki towarowe – Progres 24 i Kosmos 1669.