Dopiero wtedy Brytyjczycy zrzucili maskowanie i otwarli ogień z dział i karabinów maszynowych.

Minimalny dystans nie pozwolił U-93 na próbę taranowania i pod ciężkim ogniem U-boot pogrążył się w falach; Brytyjczycy stracili go z oczu w zapadających ciemnościach po godz. 21. U-93 zanurzył się i zdołał ujść – dowództwo przejął Wilhelm Ziegner, który doprowadził uszkodzony okręt na Sylt. Od otwarcia ognia do „zatonięcia” U-93 minęło zaledwie cztery minuty, ale „Prize” zdołał wystrzelić w tym czasie 36 granatów, kilkukrotnie trafiając okręt podwodny. „Uciekinierzy” z Q-shipa uratowali kapitana niemieckiego okrętu i dwóch podoficerów. Jeńcy dali słowo honoru, że nie będą próbować uciekać i wspomogli brytyjską załogę w naprawach uszkodzeń, które groziły zatopieniem jednostki. Po pierwszej nieudanej próbie, która zakończyła się pożarem, z pomocą niemieckiego podoficera udało się uruchomić silnik pomocniczy (wiatr tymczasem ucichł) i powoli dopłynąć do wybrzeży Irlandii. 2 maja „Prize” został zauważony przez patrolowiec HM ML-161 i doholowany do Kinsale.