)..

Rozwiązanie problemu nieobsadzonych mandatów Wybory z 4 czerwca 1989 przyniosły zdecydowane zwycięstwo opozycji solidarnościowej, która już w pierwszej turze uzyskała 160 z 161 mandatów przeznaczonych dla kandydatów bezpartyjnych w Sejmie, podczas gdy koalicja rządowa wprowadziła wówczas zaledwie 3 osoby na 264 miejsca (były one zresztą nieoficjalnie wspierane przez „Solidarność”). Upadek krajowej listy wyborczej został uznany za najbardziej dotkliwą i prestiżową klęskę obozu rządzącego – w jej wyniku poza parlamentem znalazła się większość przywódców komunistycznego obozu rządzącego.

8 czerwca 1989 zorganizowano kolejne spotkanie Komisji Porozumiewawczej, w trakcie którego Czesław Kiszczak zaatakował Lecha Wałęsę za kampanię nawoływania do skreślania niesolidarnościowych kandydatów, co strona rządowa traktowała jako łamanie uzgodnień Okrągłego Stołu. Pojawiła się wówczas propozycja unieważnienia głosowania na krajową listę wyborczą i powtórnego głosowania na nią w drugiej turze. Przeciwko takiemu rozwiązaniu zaoponował wówczas Adam Michnik. Ostatecznie uzgodniono, iż strona rządowa zwróci się do Rady Państwa o prawne umożliwienie obsadzenia pozostałych 33 mandatów.