W czasie jego dowództwa w TTP żył w Waziristanie w nieustannym zagrożeniu atakiem z powietrza na jego kryjówkę. Podczas jednego z wywiadów udzielanemu BBC News pozostawał czujny na ewentualny atak z powietrza. Prezentował inną ideologię niż jego poprzednik. Opowiadał się za kontakty z kaszmirskimi ugrupowaniami Laszkar-e-Toiba i Dżajsz-e-Mohammad, a także Al-Kaidą i międzynarodowym dżihadem. Na przełomie 2009 i 2010 jego ugrupowanie nawiązało formalną współpracę z Al-Kaidą, wspierając ludźmi, bronią i sprzętem afgańskich pobratymców mułły Muhammada Umara. Stał za spektakularnym atakiem w bazie CIA w afgańskim Chost z 30 grudnia 2009.

Mimo ogłoszenia przez armię wielu sukcesów podczas takich operacji jak Rah-e-Nijat w Południowym Waziristanie, Bia Daralam w Chajber, Khwakh Ba De Sham w Orakzai czy Koh-e-Sufaid w Kurram, to talibowie za rządów Hakimullaha kontrolowali faktycznie niemal całe obszary Terytoriów Plemiennych Administrowanych Federalnie (FATA) oraz sąsiedniej prowincji Chajber Pasztunchwa.