Losy cmentarza Austriacy budowali cmentarze wojenne planując, że będą one stanowiły miejsce spotkań patriotycznych. W okresie Polski międzywojennej cmentarz jako nowy był jeszcze w dobrym stanie. Po II wojnie ranga cmentarza w świadomości społeczeństwa i ówczesnych władz zmalała, przybyły bowiem nowe, świeższe cmentarze i dramatyczne historie nowej wojny. Dla komunistycznych władz niewygodne też było pielęgnowanie historii wojny, która przyniosła Polsce niepodległość od zaborców (w tym rosyjskich). Dopiero od lat 80. zaczęto bardziej dbać o cmentarze z I wojny światowej.
Cmentarz w Szczepanowie w dużym stopniu uległ zniszczeniu, m.in. przez rozrastające się drzewa. Jeszcze do 2000 r. był zachwaszczony i zaniedbany. Napisy na tabliczkach wypłowiały, niektóre stały się nieczytelne, niektóre krzyże na nagrobkach uległy pogięciu. Zachowało się tylko siedem betonowych nagrobków. wyjątkowo dobrze przetrwał nagrobek porucznika Leopolda Mondla. Na terenie kwatery wojennej dokonano też kilku pochówków osób cywilnych i wybudowano grobowce, a jeden z nich ma wysokość ok. 3 m.