Poznają twardą wolę i trzeba będzie im pokazać tylko raz lub dwa, kto tu jest panem.
Istniały pewne opinie, według których Kościół był zainteresowany dojściem do porozumienia z Hitlerem, gdyż reprezentował on stanowczy opór wobec komunizmu: nuncjusz papieski w Berlinie Cesare Orsenigo był opisywany jako „rozradowany” z dojścia Hitlera do władzy i tego, że nowy rząd wkrótce będzie oferował te same ustępstwa wobec Kościoła, które Mussolini uważał uczynić za konieczne wcześniej we Włoszech.
Negocjacje z Hitlerem thumb|upright|Adolf Hitler w 1933 roku thumb|upright|Pius XI Katoliccy biskupi w Niemczech generalnie wykazywali sprzeciw wobec Hitlera od początku jego drogi do władzy. Gdy partia nazistowska zebrała sześć milionów głosów w wyborach 14 września 1930, katolicka hierarchia wezwała wiernych do zrobienia rachunku sumienia. Podczas kolejnych dwóch lat, mimo złagodzenia stanowiska przez niektórych, biskupi kontynuowali wydawanie opinii sprzeciwiających się nieakceptowalnej polityce partii nazistowskiej. Kiedy Hindenburg wezwał Hitlera do przejęcia władzy 30 stycznia 1933, biskupi podtrzymali poparcie dla katolickiej Niemieckiej Partii Centrum, która z kolei nie godziła się na propozycję, która pozwoliłaby Hitlerowi na przejęcie pełnej władzy.