Lata w Rzymie Kiedy Tullia dorosła, powróciła z matką do Rzymu. Z czasem jest rozpoznawalna jako poetka, a w domu gości najznakomitszych ludzi. Nie udałoby się to bez wpływów matki, która wiedziała, jak wprowadzić córkę na szeroką scenę rzymskiego życia. Nieraz Tullia bawiła swych gości śpiewem, tańcem, a z taką łatwością prowadziła rozmowy, iż „podobna do Kleopatry” porywała swym wdziękiem całe towarzystwo. Wśród gości znajdowali się między innymi: Umore de Bologna, Hipolit Medyceusz, Filip Strozzi. Jacyś nieprzyjaciele Tulii zaczęli rozsiewać o niej obelżywe pogłoski, wskutek czego młodzież bawiąca u kurtyzany poczuwała się do obowiązku publicznie bronić przyjaciółkę. Wśród rycerzy damy znalazł się Emilio Orsini.

Chociaż mogło się wydawać, że Tullia miała dobre stosunki z matką, to rodzicielka wywarła szkodliwy wpływ na poetkę. W jednym z sonetów d’Aragona wyraziła się o niej niepochlebnie. Ferrarese przeniosła się do Adrii, a wkrótce dołączyła do niej Tullia, która straciła swoją pozycję. Przyjęła bowiem niezbyt atrakcyjnego Niemca, Gianniego. Młodzież rzymska uznała to za zdradę ulubionej kurtyzany, a nawet zaczęła ją obrażać. Przyjechała do matki, która powiła drugą córkę, Penelopę.