Przez cały czas batalion borykał się z usterkami Jagdtigerów. 1 lutego 1945 na 41 pojazdów, 16 było niesprawnych. Najwyższy stan gotowości jednostka osiągnęła 15 marca, kiedy na 41 niszczycieli tylko 3 wymagały napraw. Trzy dni później 18 marca w batalionie były 34 pojazdy, gotowych do użycia 18, 30 marca 28 pojazdów, ale tylko 6 sprawnych. W dniu 3 kwietnia zostały 23 Jagdtigery, z czego sprawny był tylko 1. Do 9 kwietnia stan sprawnych zwiększył się do 10 pojazdów. 15 kwietnia w sPzJgAbt. 653 było 17 niszczycieli, sprawnych 5, a 26 kwietnia na 14 posiadanych, aż 13 było w naprawie.
20 kwietnia 1945 wolne załogi zostały odesłane do St. Valentin po odbiór nowych pojazdów. Pozostałą część batalionu skierowano do Górnej Austrii do Grupy Armii Południe do Salzburga i Linzu, gdzie koło Liezen stracono ostatnie dwa pojazdy zdobyte przez Amerykanów. Grupa, która przybyła do Nibelungenwerke wysadziła 8 pojazdów, które znajdowały się na ostatnim etapie produkcji. 512. Batalion Ciężkich Niszczycieli Czołgów Drugą jednostką wyposażoną w Jagdtigery był 512. Batalion Ciężkich Niszczycieli Czołgów (schwere Panzerjäger-Abteilung 512Nazwę jednostki przyjęto za ). Kadra pochodziła z rozwiązanego 424. Batalionu Czołgów Ciężkich (schwere Panzer-Abteilung 424) oraz częściowo z 503. Batalionu Czołgów Ciężkich (schwere Panzer-Abteilung 503).