Po otrzymaniu spadku po wuju, podróżuje po Europie wspólnie z amerykańską znajomą pani Merle. Przez nią też poznaje wdowca Gilberta Osmonda, mieszkającego wraz ze swoją córką Pansy z pierwszego małżeństwa we Florencji, zajmującego się kolekcjonowaniem dzieł sztuki. Zafascynowana pozorami wytworności Osmonda, szybko zgadza się na jego propozycję małżeństwa. Niedługo po ślubie odkrywa, że Osmond jest egocentrykiem, który za namową pani Merle zgodził się na ślub z Izabelą jedynie ze względu na jej pieniądze. Życie we Włoszech staje się dla niej torturą, a pałac, w którym mieszka z Osmondem – prawdziwym więzieniem.
Na wiadomość o pogarszającym się stanie zdrowia Ralpha, pomimo zakazu męża, wyjeżdża do Anglii, by pożegnać kuzyna. Spotyka tam Caspara Goodwarda, który po raz kolejny stara się nakłonić ją do powrotu z nim do Ameryki. Mimo pocałunku, Izabela ucieka i następnego dnia wyrusza do Rzymu.
Zakończenie jest niejednoznaczne i czytelnik może zastanawiać się, czy Izabela wróciła do Osmonda, aby przeżyć swoje małżeństwo w szlachetnej tragedii (być może ze względu na Pansy), czy też zamierza uratować Pansy i opuścić Osmonda.