Powtórzył ten wyczyn w swym drugim występie, przeciw Rebels, a jego sezon zakończył się, gdy podczas meczu z Highlanders doznał kolejnego urazu. Sztab trenerski po zasięgnięciu opinii lekarzy zmodyfikował styl biegania zawodnika, by przeciwdziałać obciążeniom, profilaktycznie wykonuje on też pilates. Ogółem w debiutanckim sezonie został wystawiony do meczowego składu czterokrotnie, na boisko wyszedł zaś trzy razy. W ciągu dwóch godzin gry zdobył dwa przyłożenia, dziewięć razy uniknął szarży przeciwnika, trzykrotnie przełamał jego linię obrony, a przy każdym biegu z piłką zdobywał średnio jedenaście metrów. Występował także dla Queensland A w rozgrywkach Pacific Rugby Cup 2012.
W kolejnym sezonie w mezowym składzie znajdował się już od pierwszej rundy, w jego trakcie grając zarówno na skrzydle, jak i na środku ataku. Trapiony był wówczas jedynie drobnymi kontuzjami, przez które opuścił trzy spotkania sezonu Super Rugby oraz mecz przeciw British and Irish Lions podczas ich australijskiego tournée. Przedłużył następnie kontrakt o kolejny rok, oznajmił również, iż swoją przyszłość widzi na pozycji numer trzynaście.