Sostratos przybywa pod dom dziewczyny, ale nie śmie zapukać do jej drzwi. Inicjatywę przejmuje jego towarzysz Chajreas, który wysyła sługę Pyrrias, by się wywiedział wszystkiego o pannie u jej ojca. Pyrrias wpada po chwili, uciekając przed Knemonem, który obił go i obrzucił ziemią i kamieniami, za to że wszedł na jego teren. Radzi czym prędzej uciekać. Chajreas proponuje, żeby odłożyć rozmowę z Knemonem na bardziej stosowną chwilę, po czym na widok nadchodzącego wieśniaka umyka. Wchodzący Knemon żałuje, że nie ma jak Perseusz skrzydeł, żeby nie spotykać ludzi i cudownej tarczy, którą by mógł intruzów zamieniać w głazy. Na widok Sostrata chroni się do swojej chaty, z której wychodzi jego córka, zmartwiona, tym że niani urwało się wiadro i wpadło do studni, a ojciec potrzebuje wody. Zachwycony jej widokiem Sostratos ofiaruje się zaczerpnąć dla nie wodę ze źródła nimf. Rozmawiających ze sobą napotyka Daos, sługa Gorgiasza i postanawia powiadomić swego pana, brata dziewczyny, o tym co widział. Przed nadchodzącym bractwem wyznawców Pana chroni się w domu. Następuje pieśń chóru.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Odludek albo mizantrop · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.