Oznacza to, że nazwanie kogoś człowiekiem w tym znaczeniu stwierdza jedynie, czy dany osobnik należy do tego, czy innego taksonu, nie oceniając w ogóle tego faktu i nie wiążąc go z żadnymi kwestiami moralnymi.

Jednakże słowo „człowiek” używane jest także poza naukami przyrodniczymi. Mówi się o prawach człowieka, jego moralności, człowieczeństwie, o osobie ludzkiej. Używając słowa „człowiek” w rozmowach na ten temat, zazwyczaj nie wiąże się go z przynależnością do gatunku H. sapiens albo jakiegoś innego taksonu biologicznego. Nazywając kogoś człowiekiem, stwierdza się w tym kontekście jego przynależność do pewnej wspólnoty moralnej, uznaje się go za osobę, czyli kogoś o wyróżnionym statusie moralnym. Te osoby tworzą właśnie wspólnotę moralną. Nazywając kogoś człowiekiem w tym znaczeniu, mówi się o jego człowieczeństwie. Jest to znaczenie omawianego terminu inne niż poprzednie, używane w naukach przyrodniczych. Określa się je normatywnym pojęciem człowieka albo wartościującym pojęciem człowieka. O ile w aspekcie biologicznym słyszy się niekiedy o „osobach genetycznych” czy „osobach biologicznych”, tutaj chodzi o „osoby moralne”.