Zdaniem Śleszyńskiego proces ten jest spowodowany tym, że wcześniejsza narracja historii narodu białoruskiego jako wiejskiego i chłopskiego, pełnej ucisku i cierpienia, tworzy smutny, mało budujący przekaz, a biedny chłop nie może stanowić atrakcyjnego wzorca dla współczesnej białoruskiej młodzieży.
Podobnego zdania jest reportażysta-podróżnik Marek A. Koprowski, który opisuje zjawisko białorutenizacji na przykładzie Walentego Wańkowicza. Według niego ekspozycja o malarzu w muzeum w Mińsku urządzona została tak, by sugerować, że był on artystą białoruskim, co określił działaniem „dziwnym” i „sztucznym”. Według Koprowskiego Wańkowicz w swojej twórczości nie czerpał nawet inspiracji z białoruskich motywów, natomiast „to, że tworzył on na ziemi należącej obecnie do Białorusi nie znaczy, że można go przypisywać do białoruskiej kultury”.