Poczułem się tak dobrze, że począłem tu wciąż wracać i wracać”.
Przez kolejne 20 lat Hof kształtował ciało i uczył się kontrolować swój umysł biegając boso po śniegu, pływając w lodowatej wodzie i robiąc inne doświadczenia, które przeciętnego człowieka przyprawiłyby o hipotermię. To sprawiło, że został nazwany człowiekiem lodu. Jak sam przyznaje, osiągnął to między innymi dzięki opracowanej przez siebie specjalnej technice oddychania, opartej na buddyjskiej medytacji tummo.
Dokonania Jego specyficzny styl bycia i niezwykłe umiejętności wzbudziły zainteresowanie mediów. Wkrótce zaczął bić pierwsze rekordy Guinnessa. Niektóre z nich: Najdłuższa kąpiel w lodzie – kontakt z lodem na całej długości ciała od szyi w dół, Hof ma na sobie jedynie slipy. Rekord ten bił wielokrotnie, głównie podczas pokazów swoich możliwości podczas rozmaitych telewizyjnych show, m.in. w 2008, 2010 czy dwukrotnie w 2011 roku. Obecny rekord to 1 godzina 52 minuty i 42 sekundy. Podczas jednego z takich wyczynów zgodził się połknąć mały termometr, który po godzinie i 44 minutach jego obecności w lodzie odnotował spadek temperatury z 37,7 do 37,4 °C. Badanie to odbyło się pod okiem dr Marii Hopman z Uniwersytetu im. Radbouda w Nijmegen. W lutym 2009 Hof wspiął się w przeciągu dwóch dni na szczyt Kilimandżaro, ubrany jedynie w szorty i buty.