Ale nie wiedziały dokąd jadą. Paszporty miały oryginalne. W tym czasie Estończycy mogli otrzymywać niemieckie obywatelstwo na podstawie swojego pochodzenia. Dziadkowie wyrobili więc takie paszporty wnukom. Po sporządzeniu dokumentacji, całą czwórkę zabrała milicja. Lata 90. – 1. połowa, został zatrzymany wielbłąd. Jechał z cyrkiem. Były nieścisłości w jego dokumentach, więc nie został wpuszczony do Polski. Musiał poczekać jeden dzień w Harrachovie na dopełnienie formalności 32px|alt=Zatrzymany wielbłąd na przejściu granicznym Jakuszyce-Harrachov.

Opis zdarzenia z lat służby przez kpt. Janusza Perza w latach 90. XX w.:

[...] W latach 90. wróciłem do Jakuszyc, byłem komendantem przejścia... W pamięci utkwił mi znakomicie wyszkolony Rosjanin. Było tak: zauważyliśmy ślady na śniegu w pobliżu przejścia. Urywały się obok samochodu czeskiej straży granicznej. Nikt nie wiedział, gdzie ten człowiek mógł się podziać... Okazało się, że on wczołgał się pod ten samochód, przeczołgał się pod nim, a potem wskoczył w zaspę i przykrył się śniegiem. I tam – w tej zaspie – go znalazłem... Sprytnie to wymyślił. Okazało się, że jest Rosjaninem, dezerterem ze specnazu. Dwa takie przypadki pamiętam.

Opis zdarzenia z lat służby przez Elżbietę Kłosowską około 1995: